Bezpłatny program w Irlandii pod znakiem zapytania

Program, który miał wspierać dzieci i wyrównywać szanse edukacyjne, dziś sam potrzebuje wsparcia. Szkoły w Irlandii alarmują, że obecny model się nie sprawdza.

Od kilku lat irlandzki rząd realizuje ambitny plan – zapewnienie każdemu dziecku w szkole podstawowej darmowego ciepłego posiłku. Inicjatywa spotkała się z dużym poparciem społecznym i nadziejami ze strony rodziców, uczniów oraz nauczycieli. Jednak z czasem pojawiły się też pierwsze rysy na tym pozornie idealnym rozwiązaniu.

Posiłki szkolne w Irlandii

Z programu Hot School Meals obecnie mogą korzystać wszystkie szkoły podstawowe w Irlandii – to ponad 3 700 placówek i blisko 700 tysięcy dzieci. Ale im większy zasięg, tym więcej wyzwań.

Coraz głośniej słychać głosy, że model, który miał być wsparciem, staje się poważnym obciążeniem dla szkół. Najczęściej wskazywany problem? Ogromna ilość pracy administracyjnej, jaką program narzuca dyrektorom. W wielu przypadkach to właśnie oni sami odpowiadają za przetargi, zamówienia i współpracę z dostawcami.

Brakuje nie tylko czasu i zasobów, ale także odpowiedniego przygotowania. Szkoły nie są firmami cateringowymi – nie mają zaplecza do zarządzania logistyką żywieniową na taką skalę.

Drugim problemem jest jakość posiłków. Rodzice i nauczyciele coraz częściej sygnalizują, że jedzenie bywa monotonne, nieatrakcyjne, a nawet niedostosowane do potrzeb dzieci z alergiami czy specjalnymi dietami. Efekt? Niektóre rodziny rezygnują z programu, choć miał on służyć wszystkim.

Dodatkowo szkoły zmagają się z dużą ilością odpadów – zarówno żywności, jak i opakowań. To nie tylko problem ekologiczny, ale też finansowy. Przy sztywnym systemie zamówień trudno o elastyczność, a nadmiar jedzenia często trafia do kosza.

Problemy z programem

Choć program działa już w całej podstawówce, starsi uczniowie nadal z niego nie korzystają. Przedstawiciele szkół średnich podkreślają, że to błąd, bo właśnie osoby nastoletnie mają większe potrzeby kaloryczne i większe trudności z koncentracją podczas długich dni nauki.

Obecna struktura pomija ich zupełnie. Tymczasem ubóstwo żywieniowe nie kończy się po 12. roku życia – przeciwnie, może jeszcze bardziej wpływać na szanse edukacyjne w okresie dorastania.

Choć rząd zapowiada, że do 2030 roku każde dziecko uczące się w Irlandii będzie miało zapewniony darmowy, ciepły posiłek – eksperci ostrzegają, że bez poważnych zmian system może się załamać wcześniej.

Szkoły apelują o:

  • dodatkowe finansowanie na administrację i koszty operacyjne
  • profesjonalne wsparcie przy przetargach i logistyce
  • długofalową wizję, która połączy zdrowie, edukację i ekologię

Program ma ogromny potencjał i realnie wpływa na życie tysięcy dzieci. Ale jeśli dalej będzie funkcjonował w obecnej formie, zamiast wsparcia może przynieść frustrację i chaos.