
Eksperci w Irlandii mówią o pierwszych sygnałach ostrzegawczych.
Nowe dane pokazują, że liczba bezrobotnych w Irlandii ponownie wzrosła. Choć sytuacja na rynku pracy wciąż jest dobra, eksperci ostrzegają przed poważnymi zagrożeniami.
Bezrobocie w Irlandii
Stopa bezrobocia w Irlandii wyniosła w marcu 4%. To nieznaczny wzrost w porównaniu do lutego, gdy wynosiła 3,9%. Mimo tego nadal utrzymuje się na jednym z najniższych poziomów w historii kraju.
W marcu bez pracy było 114 800 osób. To o prawie 2 000 więcej niż w lutym, ale mniej niż rok temu, gdy liczba bezrobotnych sięgała 120 400. Choć liczby te nie są alarmujące, eksperci mówią o pierwszych sygnałach ostrzegawczych.
Stopa bezrobocia wśród mężczyzn pozostała na poziomie 3,9%. Wśród kobiet wzrosła do 4,1%, co oznacza, że więcej kobiet straciło pracę w ostatnich tygodniach.
Wśród osób w wieku od 25 do 74 lat stopa bezrobocia wzrosła z 2,8% do 2,9%. Natomiast w grupie młodzieży (15–24 lata) bezrobocie utrzymuje się na wysokim poziomie 11,6%.
Czy Irlandia ma powody do obaw?
Eksperci podkreślają, że irlandzki rynek pracy nadal ma się dobrze. Bezrobocie utrzymuje się na niskim poziomie, a liczba zatrudnionych osób rośnie. Jednak sytuacja zaczyna się zmieniać.
Wiele osób obawia się, że w najbliższych miesiącach sytuacja gospodarcza w Irlandii może się pogorszyć. Bank Centralny Irlandii obniżył prognozy wzrostu gospodarczego – z 3,2% do 2,7% w tym roku oraz z 2,7% do 2,5% w przyszłym roku.
Choć dane o bezrobociu nie są jeszcze dramatyczne, sytuacja może się drastycznie zmienić po ogłoszeniu nowych ceł przez administrację Donalda Trumpa.
Rząd ostrzega, że zagrożonych może być nawet od 50 000 do 80 000 miejsc pracy w Irlandii. Dla wielu rodzin może to więc oznaczać poważne problemy.
Czytaj też: Puste portfele mieszkańców Irlandii – kryzys kosztów nie odpuszcza