Coraz większy sprzeciw wobec systemu przepustek covidowych w Irlandii

Kontrowersyjna ustawa została uchwalona i będzie teraz rozpatrzona przez Senat w Irlandii.

Ustawa dotycząca przywrócenia usług gastronomicznych w pomieszczeniach przeszła już wszystkie etapy w Dáil i została skierowana do rozpatrzenia przez irlandzki Senat (Seanad Éireann).

Przepustki covidowe

Zgodnie z nowymi przepisami kawiarnie, restauracje i puby będą mogły przyjmować w środku lokalu wyłącznie osoby w pełni zaszczepione oraz osoby, które wyleczyły się z Covid-19 w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.

Czytaj też: Jest zgoda na „przepustki covidowe” w Irlandii – szczegóły

Ustawa wzbudza wiele emocji zarówno wśród społeczeństwa, jak i wśród przedstawicieli partii opozycyjnych w Irlandii, na co odpowiada Minister Zdrowia.

Stephen Donnelly twierdzi, że rząd przyjmuje „rozsądne i zrównoważone podejście” do ponownego otwarcia usług gastronomicznych w pomieszczeniach. Jego zdaniem to okazja do powrotu ludzi do pracy i że wspieranie ich w tym jest aktem solidarności.

Krytyka ustawy

Tymczasem członkowie partii opozycyjnych potępiają ustawę, określając ją jako „dyskryminującą i niesprawiedliwą”. Ich zdaniem przepisy „złamią solidarność społeczną i spowodują spustoszenie”.

Podobnie ustawę skrytykowali przedstawiciele Irlandzkiej Rady Swobód Obywatelskich (ICCL). Twierdzą, że ustawa jest pierwszym krokiem w kierunku wprowadzenia systemu dyskryminacji opartej na zdrowiu.

Dyrektor ICCL, Liam Herrick, powiedział w audycji w Newstalk:

Rząd idzie drogą wprowadzenia systemu dyskryminacji opartej na zdrowiu i wcale nie jest jasne, jakie korzyści ma nadzieję osiągnąć.

Przepisy mają obowiązywać do 9 października, kiedy to przedłużenie będzie musiało zostać zatwierdzone przez parlament. Herrick powiedział jednak, że mieszkańcy Irlandii nie mają powodu, by sądzić, że w tym momencie przepisy zostaną zniesione.

Dyrektor ICCL wyraził wątpliwość wobec zapewnień rządu, że przepisy mają za zadanie tylko wypełnić lukę w ochronie zdrowia publicznego, dopóki społeczeństwo nie osiągnie odporności stadnej.

Jego zdaniem opinia publiczna „nie ma powodu, aby mieć zaufanie do rządu”, a „wprowadzenie nadzoru zdrowotnego jako narzędzia dyskryminacji jest błędem i nie jest rozsądne z punktu widzenia zdrowia publicznego.”