POLONIA IRLANDIA

Według najnowszych danych lawinowo rośnie liczba skarg na właścicieli nieruchomosci w Irlandii.

Urzędnicy ds. zdrowia środowiskowego (EHO) stają w obronie najemców w Dublinie. Lawinowo rośnie liczba skarg na właścicieli nieruchomości.

Wynajem w Irlandii

Według danych z Dublin City Council, w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku wydano 2029 listów nakazujących landlordom poprawę warunków mieszkaniowych.

W 2020 roku wydano 1761 tego typu nakazów, natomiast w 2021 roku było ich już 2098. Jednak w tym roku przeprowadzone inspekcje wykazały znaczne pogorszenie warunków, w jakich mieszkają najemcy.

Niestety sytuacja na rynku wynajmu przy ogromnym niedoborze lokali powoduje, że lokatorzy zmuszeni są znosić takie problemy jak wilgoć, pleśń, gnijące podłogi czy zepsute ogrzewanie.

Natomiast wielu właścicieli domów i apartamentów ignoruje skargi od swoich najemców, ponieważ w tej sytuacji są na wygranej pozycji i nie mogą narzekać na brak chętnych na wynajem ich nieruchomości.

Interwencja EHO jest więc niezbędna przy trwającym kryzysie na rynku mieszkaniowym w Irlandii. Inspektorzy wydają nakaz poprawy usterek, lecz w przypadku zignorowania nakazu, landlordom grozi sformalizowanie nakazu.

Ostatecznie sprawa może eskalować do postępowania egzekucyjnego przed sądem i nałożenia zakazu dalszego wynajmu nieruchomości i wstrzymania płatności dokonywanych na rzecz landlordów (jak HAP).

Skarga na landlorda w Irlandii

Tymczasem Threshold, organizacja charytatywna działająca na rzecz praw najemców, odnotowała „wzrost liczby prywatnych najemców poszukujących wsparcia w celu rozwiązania problemu złych standardów lub zaległych napraw w wynajmowanym domu”.

Najczęstszym problemem jest wilgoć i pleśń, a także problemy konstrukcyjne, zepsute systemy grzewcze i nieodpowiednie wyposażenie łazienek.