Grupa mieszkańców jednego z kompleksów apartamentów w Irlandii opisuje swój dramat.

Mieszkańcy St. Helen’s Court w Dun Laoghaire w hrabstwie Dublin znaleźli się w dramatycznej sytuacji. Właściciele budynku, który jest kompleksem mieszkań, wysłali im nakaz opuszczenia lokali. Jako powód podano plany prac remontowych budynku, które mogą zająć dłuższy czas.

Rezydenci apartamentu zostali zaskoczeni, a teraz czują złość i frustrację. Mieszkająca w jednym z mieszkań kobieta narzeka, że dochody jej rodziny uniemożliwiają im ubieganie się o dom socjalny. Jednocześnie są zbyt niskie, by ubiegać się o hipotekę. Ciężko jest też znaleźć nowy dom do wynajęcia w tak krótkim czasie, zwłaszcza przy obecnych wysokich cenach.

Najwięcej emocji wzbudza fakt, że za kilka tygodni rozpocznie się rok szkolny, a większość mieszańców kompleksu ma dzieci, które będzie trzeba przenieść do innych szkół, jeśli nie uda się znaleźć nowego lokum w tej samej okolicy.

Sprawa ma swój początek w grudniu 2016 roku, kiedy właściciel kompleksu, PricewaterhouseCoopers, poinformował mieszkańców, że planuje podnieść czynsze o 60% – 90%. Było to tuż przed wprowadzeniem nowego prawa „regulowanych czynszów”, wedle których podwyżka nie może przekraczać 4%. Mieszkańcy wystosowali pismo do właścicieli budynku, w którym zawarli swoją propozycję podwyżek, co miało być kompromisem obu stron. Nie otrzymali odpowiedzi na swoją propozycję, a teraz dostali nakaz eksmisji.

W liście pojawiła się informacja, że rezydenci będą mogli ponownie zamieszkać w wyremontowanych apartamentach, jednak przy nowych cenach czynszu. Zdesperowani mieszkańcy szukają pomocy i czekają na interwencję ze strony Ministra ds. Mieszkalnictwa.