Nowe uprawnienia Gardy - koniec z prywatnością mieszkańców

Irlandzki rząd pracuje nad ustawą uprawniającą funkcjonariuszy Gardy do nowych działań. Eksperci biją na alarm w sprawie prywatności mieszkańców Irlandii.

W imię walki z przestępczością zorganizowaną irlandzki rząd zamierza wyposażyć Gardę w szereg uprawnień, które wzbudzają poważne wątpliwości obrońców praw człowieka.

Nowe uprawnienia Gardy

Nowa propozycja legislacyjna – Communications (Interception and Lawful Access) Bill – może diametralnie zmienić sposób, w jaki irlandzkie służby śledcze pozyskują informacje o podejrzanych.

Projekt zakłada legalizację stosowania tajnego oprogramowania szpiegowskiego, które umożliwi dostęp do zaszyfrowanych wiadomości, a także przechwytywanie treści i metadanych z urządzeń elektronicznych. Mowa m.in. o komunikatorach takich jak WhatsApp, ale także o urządzeniach codziennego użytku – inteligentnych zegarkach, głośnikach czy domofonach.

Nowe prawo przewiduje również możliwość monitorowania wszystkich telefonów komórkowych (niezależnie od tego, czy są włączone) w określonych lokalizacjach. Dodatkowo Garda ma zyskać dostęp do prywatnych kamer CCTV w czasie rzeczywistym, możliwość korzystania z dronów, kamer nasobnych oraz systemów rozpoznawania tablic rejestracyjnych.

Obowiązująca ustawa dotycząca przechwytywania komunikacji pochodzi z 1993 roku i zdaniem rządu jest przestarzała. W dobie dynamicznego rozwoju technologii cyfrowych konieczne jest stworzenie nowych ram prawnych, które umożliwią skuteczne ściganie przestępców działających online.

Koniec prywatności w Irlandii?

Choć ministerstwo zapewnia, że nowe przepisy będą zawierać solidne zabezpieczenia prawne, takie jak obowiązkowa zgoda sądu na przechwytywanie danych, projekt ustawy wciąż nie został ujawniony opinii publicznej. Brak szczegółów budzi niepokój organizacji broniących praw obywatelskich, które określają proponowane rozwiązania jako „głęboko inwazyjne”.

Eksperci alarmują, że tak szerokie kompetencje mogą być z czasem wykorzystywane nie tylko wobec poważnych przestępców, ale także wobec dziennikarzy, aktywistów czy zwykłych obywateli. Ich zdaniem, to, co dziś uznawane jest za wyjątkowe środki nadzoru, jutro może stać się normą.

Niepokój budzi także porównanie nowego oprogramowania szpiegowskiego do Pegasusa – narzędzia, które w wielu krajach było wykorzystywane do nielegalnej inwigilacji obywateli.

Raporty międzynarodowych instytucji podkreślają, że nawet przy obecności zabezpieczeń prawnych, korzystanie z takich technologii może być trudne do kontrolowania i niezgodne z prawami człowieka.

Więcej: gov.ie