POLONIA IRLANDIA • GAZETA • WIADOMOŚCI W IRLANDII ARTYKUŁ

Polak mieszkający w Irlandii jest zaskoczony procedurami sądowymi, przez które teraz ma kłopoty.

Wojciech M. nie rozumie postanowienia Sądu Okręgowego w Killarney. Mężczyzna ma teraz kłopoty, ponieważ nie został poinformowany o procedurach sądowych dotyczących wpłaty grzywny poprzez tzw. „poor box”. „Poor box” jest to specyficzna forma spłaty przyznanej przez sąd kary grzywny, gdzie pieniądze trafiają na konto organizacji charytatywnej.

Wojciech M. mieszka i pracuje na stałe w Galway. W kwietniu 2016 roku mężczyzna został zatrzymany w Killarney za posiadanie marihuany o wartości €10. Podczas sprawy sądowej w kwietniu br. przyznano mu karę grzywny w wysokości €500. Dzięki temu mężczyzna uniknął odpowiedzialności karnej za posiadanie narkotyków.

Wojciech M. wpłacił pieniądze bezpośrednio na konto Irish Cancer Society i uznał, że sprawa została zakończona. Jednak w lipcu został aresztowany, ponieważ według dokumentacji sądu wpłata nie została dokonana. Wtedy też Wojciech M. dowiedział się, że miał wyznaczoną sprawę sądową, na której się nie stawił. Mężczyzna tłumaczył, że nie otrzymał żadnego wezwania i nie miał świadomości sytuacji.

W ubiegłym tygodniu na kolejnej sprawie przedstawił dowód wpłaty do Irish Cancer Society i poinformował sąd o swojej frustracji w związku z całym zamieszaniem. Sąd skrytykował jego postawę i wyznaczył kolejną sprawę na 17 października 2017 roku.

Mężczyzna chce się odwołać, ponieważ będzie to już jego trzecia podróż z Galway do Killarney, co wiąże się z wydatkami oraz absencją w pracy.