Ostateczny wyrok ma zapaść 12 maja, Polak odpowie za tragiczny wypadek, do którego doszło w Irlandii.

29-letni Damian K. oskarżony jest o niebezpieczną jazdę, spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz za brak udzielonej pomocy i ucieczkę z miejsca zdarzenia.

Do tragicznego wypadku doszło 15 grudnia 2015 roku w Newbridge w hrabstwie Kildare. Przechodzący przez ulicę radny z Kildare – Willie Crowley – został potrącony przez samochód kierowany przez Damiana K. Radny został przewieziony do szpitala w Naas, jednak zmarł po kilku dniach.

Według raportu Gardy kierujący mężczyzna nie zahamował, nie zatrąbił klaksonem, a po uderzeniu radnego odjechał z miejsca zdarzenia, nie udzielając mu pomocy. Najprawdopodobniej mężczyzna spanikował, nie miał też ważnego ubezpieczenia na samochód, którym kierował.

Po aresztowaniu Damian K. wyraził skruchę i żal za wypadek oraz za nieudzieloną radnemu pomoc. Mężczyzna zeznał, że podczas manewru omijania został oślepiony przez nadjeżdżający z naprzeciwka samochód i nie zauważył stojącego na ulicy radnego Crowley. Przyznał, że jechał z prędkością 50 km/h, lecz świadek wypadku zeznał, że była to wyższa prędkość – około 80 km/h.

Damian K. był też kilkunastokrotnie karany za wcześniejsze wykroczenia drogowe. W czerwcu 2016 roku stracił prawo jazdy na dwa lata za brak ubezpieczenia w 2015 roku. W lutym 2017 roku usłyszał wyrok za jazdę po alkoholu w lutym 2015 roku.

Podczas rozprawy w Dublin Circuit Court mężczyzna przyznał się do winy. Ostateczny wyrok ma zapaść 12 maja.