Polak w Irlandii w furii napadł na pięć osób - jest wyrok sądu

Mieszkający w Irlandii Polak usłyszał wyrok w sprawie napaści na kilka osób.

34-letni Polak mieszkający w Newcastle w Dublinie został oskarżony o czynną napaść na dwie kobiety, mężczyznę i dwójkę dzieci i o zniszczenie mienia.

Do zdarzenia doszło w Clondalkin w Dublinie w maju 2018 roku. Uprawiająca jogging kobieta, polska obywatelka, została złapana za ramię przez oskarżonego, który następnie zrzucił ją na ziemię. Na ten widok zareagował przechodzień, który natychmiast ruszył na pomoc kobiecie.

Wtedy oskarżony rzucił się na mężczyznę, poturbował go, a następnie uciekł na drogę i zatrzymał jeden z samochodów, w którym znajdowała się kobieta z dwójką dzieci.

Mężczyzna wskoczył na maskę pojazdu i głową uderzył w szybę, która pękła. Następnie rozbił tylne okno, złapał kobietę za gardło i próbował ugryźć ją w kark. Kobieta wyskoczyła z samochodu, lecz w środku nadal pozostały jej dzieci, które od razu zostały zaatakowane przez Polaka.

Mężczyzna w furii uderzał dzieci i próbował je pogryźć. Na pomoc przybiegli kierowcy innych samochodów, którym udało się odseparować dzieci od napastnika.

Polak rzucił się na kolejny samochód, którego szybę także rozbił i zbiegł z miejsca zdarzenia. Niedługo potem pojawili się funkcjonariusze Gardy, którzy zastali oskarżonego pokrytego krwią. Kilku funkcjonariuszy siłowało się z mężczyzną, zanim ostatecznie udało się go obezwładnić i aresztować.

Zeznający w sądzie w Dublinie oskarżony przyznał się do zarzucanych czynów, chociaż, jak twierdzi, nie pamięta nic ze zdarzenia. W dniu napaści był pod wpływem silnych leków przeciwbólowych oraz marihuany.

Mężczyzna cierpi na PTSD w związku z napadem na sklep, w którym pracował. Sędzia zaakceptował ten fakt, lecz stwierdził, że oskarżony zaostrzył swój stan przez zażyte narkotyki. Poinformował, że gdyby nie okoliczności łagodzące w sprawie, wyrok byłby znacznie wyższy – 4 lata zamiast przyznanych 20 miesięcy więzienia.

Poszkodowana kobieta poinformowała, że jej dzieci ucierpiały psychicznie, miały problemy ze snem i są nerwowe przy każdym wyjściu z domu. Natomiast Polka, która była ofiarą napaści, z powodu traumy opuściła Irlandię. Doprowadziło to w konsekwencji do rozpadu jej małżeństwa.