Polak zwolniony dyscyplinarnie. Nie czuje się winny, ale przegrał sprawę w sądzie

Krzysztof S. został zwolniony z pracy w czterogwiazdkowym hotelu w Irlandii.

W Sądzie Apelacyjnym ds. Zatrudnienia odbyło się przesłuchanie w sprawie pracownika czterogwiazdkowego hotelu w Limerick. Krzysztof S. wniósł wniosek o niesłuszne zwolnienie, które miało miejsce w 2014 roku.

Mężczyzna zatrudniony był w Strand Hotel od 2007 roku i pełnił funkcję kierownika, którego obowiązkiem był nadzór nad pracownikami, zaopatrzeniem i czystością w kuchni. Krzysztof S. pełnił tę funkcję bez zarzutu ze strony kierownictwa hotelu.

Jednak w 2014 roku doszło do nieprzyjemnej sytuacji, w której Krzysztof S. wyniósł z magazynu zaopatrzenia dwa kubki z proszkiem kawy, która serwowana była dla gości restauracji.

Kubki z proszkiem kawy, które stały w szafce pracowników, znalazło dwóch managerów. Przeszukali oni plecak Krzysztofa S. i poprosili o wyjaśnienia. Mężczyzna początkowo skłamał i powiedział, że kawę kupił dzień wcześniej, ale potłukło się szklane opakowanie, więc przesypał kawę do tekturowych kubków z hotelu.

Jednak w trakcie późniejszej rozmowy z kierownictwem hotelu przyznał, że wyniósł kawę z magazynu. Bronił się twierdząc, że chciał sobie przygotować kawę na przerwie, ponieważ bardzo mu smakowała, a nie była dostępna w kantynie dla pracowników. Nie czuł się winny kradzieży, chociaż przyznał się do błędu.

W wyniku zdarzenia mężczyzna otrzymał wypowiedzenie z pracy ze skutkiem natychmiastowym. Jego przełożony twierdził, że stracił zaufanie do Krzysztofa S., a incydent z kawą nazwał kradzieżą.

Mężczyzna złożył skargę do Sądu Apelacyjnego ds. Zatrudnienia, lecz orzekający przychylił się do zeznania kierownictwa hotelu i przyznał, że zwolnienie dyscyplinarne miało swoje podstawy, a Krzysztofowi S. nie należy się żadne zadośćuczynienie z tytułu utraty zatrudnienia.