POLONIA IRLANDIA • GAZETA • WIADOMOŚCI W IRLANDII ARTYKUŁ

Menadżerka jednej z restauracji w Irlandii w marcu tego roku wygrała sprawę o dyskryminację. Teraz sąd zmienił wyrok.

Dorota M. została zwolniona z pracy będąc w szóstym miesiącu ciąży. Kobieta zgłosiła sprawę do Workplace Relations Commission (WRC) twierdząc, że była to dyskryminacja.

Pracę w restauracji rozpoczęła w marcu 2015 roku, kiedy już była w ciąży. Jednak pracodawca został o niej poinformowany w maju, kiedy kobieta otrzymała wyniki badania usg. Termin rozwiązania przypadał na wrzesień. Lecz już w czerwcu kobieta została wezwana na rozmowę do właściciela restauracji, gdzie usłyszała o jej zwolnieniu.

Na przesłuchaniu w WRC menadżerka twierdziła, że nie otrzymała wcześniej wypowiedzenia, żadnego ostrzeżenia w związku z wykonywaną pracą, nie było też w jej sprawie żadnego postępowania dyscyplinarnego. Pracodawca stwierdził tylko, że „biznes jest biznes i życzy jej udanego macierzyńskiego”

W jej odczuciu atmosfera w pracy uległa znacznemu pogorszeniu po tym jak poinformowała pracodawcę o swojej ciąży. Natomiast pracodawca poinformował, że zdecydował się na zwolnienie kobiety w związku z wykonywaniem przez nią pracy w okresie próbnym. Twierdził, że zwolnienie nie miało nic wspólnego z ciążą pracownicy. Nigdy wcześniej nie zwolnił żadnej pracownicy, która była w ciąży.

Komisja WRC uznała wniosek o dyskryminację ciężarnej kobiety i zarządziła dla niej wypłatę €30. 000 odszkodowania przez byłego pracodawcę. Ten jednak złożył apelację i sędzia zdecydował się obniżyć zasądzoną poprzednio kwotę do €15.000.

Zarządzająca restauracją Sara G. zeznała w sądzie, że zwolnienie Doroty M. nie wynikało z faktu, iż kobieta była w ciąży, lecz z negatywnej oceny jej pracy jako menadżerki restauracji. Na potwierdzenie przytoczyła treść e-maila, który wysłała do Doroty M. 1 czerwca 2015 roku. W wiadomości zawarte zostały zastrzeżenia co do jakości wykonywanych przez nią obowiązków.