Przedsiębiorcy w Irlandii sprzeciwiają się restrykcjom

Coraz głośniej słychać sprzeciw przedsiębiorców wobec narzuconych ograniczeń w Irlandii.

We wtorek wieczorem opublikowano nowy plan „Living with Covid” w Irlandii, a Taoiseach Micheal Martin wygłosił przemówienie do mieszkańców. Apelował w nim o dalszą współpracę i stosowanie się do wytycznych w celu ochrony zdrowia.

Obowiązujące restrykcje zostają utrzymane przez kolejnych sześć tygodni. To cios dla irlandzkich przedsiębiorców, którzy coraz głośniej sprzeciwiają się ograniczeniom i otwarcie przyznają się do lęku przed bankructwem.

Część z nich albo wznawia działalność, albo zapowiada, że zrobi to w niedługim czasie. Jedną z tych osób jest właścicielka salonu piękności w Balbriggan, która na antenie Newstalk wyraziła swój sprzeciw i swoją frustrację:

Muszę zarabiać na życie, aby opłacać rachunki i dbać o nasze zdrowie psychiczne i fizyczne oraz dobre samopoczucie.

Kobieta ogłosiła otwarcie salonu i przyjęła maksymalną liczbę rezerwacji. Na witrynie salonu umieściła informację, że ma konstytucyjne prawo do utrzymania rodziny.

Właścicielka salonu otrzymała duże wsparcie, gdy w miniony weekend zapowiedziała wznowienie działalności. Były jednak osoby, które ostrzegły ją, że sprawę zgłoszą na Gardę.

We wtorek w salonie pojawili się funkcjonariusze Gardy, którzy przeprowadzili rozmowę z właścicielką. W swoim oświadczeniu rzecznik Gardy powiedział, że badane jest „domniemane naruszenie przepisów dotyczących zdrowia publicznego” w salonie.

Rzecznik poinformował też, że w dalszym ciągu funkcjonariusze stosują podejście „Four Es” – engage, explain, encourage, enforce (angażują się, wyjaśniają, zachęcają, egzekwują).

Gdy funkcjonariusze Gardy stwierdzą naruszenie przepisów dotyczących zdrowia publicznego, zwrócą się o poradę do Biura Prokuratora Generalnego.