
Zamknięcie sklepów w Irlandii i Wielkiej Brytanii to wyraźny sygnał, że handel detaliczny przy głównych ulicach i w centrach handlowych nadal przechodzi głęboki kryzys.
Dla klientów w Irlandii i Wielkiej Brytanii nadszedł koniec pewnej epoki – jedne z najbardziej rozpoznawalnych punktów w centrach handlowych znikają z rynku.
Likwidacja sieci sklepów w Irlandii
Administratorzy firmy Kroll potwierdzili, że wszystkie samodzielne placówki Claire’s w Irlandii i Wielkiej Brytanii przestały działać. Pracownicy sklepów zostali poinformowani o zwolnieniach, a łącznie pracę ma stracić około 1300 osób.
Zamknięcia nie obejmują jednak 356 punktów koncesyjnych Claire’s, w tym wielu działających w sklepach Asda. Działalność kontynuuje również centrala firmy oraz europejskie sklepy sieci.
Claire’s trafiła pod zarząd administracyjny po słabym okresie sprzedaży świątecznej. Właściciel marki, Modella Capital, zatrudnił firmę Kroll do nadzorowania procesu.
To już kolejny etap problemów sieci. Modella Capital przejęła Claire’s z administracji we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy firma zamknęła już 145 sklepów, a pracę straciło około 1000 osób.
We wrześniu zapowiadano, że przejęcie może oznaczać część zamknięć i redukcję zatrudnienia, ale jednocześnie miało dać szansę na uratowanie ponad 1000 miejsc pracy. Ostatecznie sytuacja okazała się znacznie trudniejsza.
Sklepy w Irlandii
Sieć Claire’s powstała w Stanach Zjednoczonych, a na rynek brytyjski weszła w 1996 roku. Przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych sieci sklepów z niedrogą biżuterią, ozdobami do włosów, akcesoriami modowymi i usługami przekłuwania uszu.
Dla wielu klientów była miejscem kojarzonym z pierwszymi kolczykami, kolorowymi dodatkami i zakupami w centrach handlowych. Jednak model, który przez lata przyciągał młodszych klientów, zaczął tracić siłę.
Claire’s znalazła się pod presją tanich konkurentów internetowych oraz zmieniających się trendów. Nastolatki coraz częściej inspirują się mediami społecznościowymi, a nie ofertą lokalnych sklepów przy głównych ulicach handlowych.
Popularność kolorowej, dziewczęcej biżuterii i zabawnych dodatków wyraźnie osłabła. Młodzi konsumenci częściej wybierają dziś minimalistyczną biżuterię, bardziej dopracowane stylizacje albo produkty znalezione online, często w niższych cenach.
Zamknięcie Claire’s to sygnał, że handel detaliczny przy głównych ulicach i w centrach handlowych nadal przechodzi głęboki kryzys. Rosnące koszty działalności, konkurencja internetowa i zmiana zwyczajów zakupowych coraz mocniej uderzają w marki, które przez lata opierały się na sprzedaży stacjonarnej.








