Tragedia w szpitalu położniczym w Irlandii - matka i dziecko nie żyją

Trwa wyjaśnianie okoliczności śmierci kobiety na oddziale szpitala położniczego w Irlandii.

Do tragedii doszło w poniedziałek rano. Personel oddziału położniczego szpitala Cork University Maternity Hospital znalazł nieprzytomną kobietę, która leżała na podłodze przy swoim łóżku.

Pod nieprzytomną kobietą znajdowało się częściowo przygniecione dziecko – synek kobiety, który urodził się w ubiegły weekend. Natychmiast rozpoczęto akcję ratowniczą, jednak matki dziecka nie udało się uratować. Noworodek został zabrany na oddział intensywnej terapii. Jego stan był bardzo ciężki.

Mimo usilnych starań lekarzy nie udało się też uratować chłopczyka – zmarł we wtorek wieczorem. Trwa śledztwo w tej sprawie. Wyniki sekcji zwłok 36-letniej kobiety mają wyjaśnić okoliczności pogorszenia jej stanu zdrowia, a w konsekwencji śmierci.

Wstępnie przyjęto wersję, że do tragedii doszło podczas karmienia dziecka. Leżąca na łóżku z synkiem kobieta mogła się źle poczuć i upaść na podłogę. Z zeznań opiekujących się nią pielęgniarek wynika, że przed wypadkiem nie stwierdzono żadnych problemów ze stanem zdrowia kobiety.

Nowonarodzony syn był trzecim dzieckiem kobiety. Zmarła osierociła dwójkę dzieci. Z całej Irlandii napływają wyrazy współczucia dla rodziny tragicznie zmarłej kobiety i jej synka.