Koniec taniego latania Ryanair ostrzega przed podwyżkami

Pasażerowie podróżujący po Europie muszą liczyć się z wyraźnym wzrostem cen biletów w 2027 roku, a Ryanair przygotowuje oszczędności, które mają pomóc pokryć rosnące koszty paliwa.

Podróże lotnicze mogą w przyszłym roku mocniej obciążyć domowe budżety. Michael O’Leary, szef irlandzkich linii Ryanair, przewiduje dwucyfrowe podwyżki cen na europejskim rynku. Przewoźnik ostrzega, że drożejące paliwo wymusi zmiany zarówno w taryfach dla pasażerów, jak i w wydatkach samej firmy.

Wzrost cen biletów

Według szefa tych linii lotniczych ceny europejskich lotów krótkodystansowych mogą w 2027 roku wzrosnąć o co najmniej 10 proc. Główną przyczyną jest wzrost cen paliwa lotniczego związany z wojną na Bliskim Wschodzie. Kierownictwo przewoźnika spodziewa się, że bez szybkiego rozwiązania konfliktu paliwo pozostanie drogie przez znaczną część przyszłego roku.

Michael O’Leary ocenia przy tym, że nawet wyższe ceny biletów mogą nie wystarczyć do pokrycia dodatkowych wydatków. Dlatego równolegle zamierza szukać oszczędności w kosztach zatrudnienia, obsługi lotniskowej i samolotów.

W bieżącym roku finansowym, kończącym się w marcu 2027 roku, Ryanair ma zabezpieczone około 80 proc. zapotrzebowania na paliwo przy cenie odpowiadającej około 67 dolarom za baryłkę. Wcześniej zawarte umowy ograniczają więc wpływ obecnych cen rynkowych na wydatki przewoźnika.

Sytuacja zmieni się jednak w kolejnym roku finansowym. Na okres 2027/2028 linia zabezpieczyła dotychczas około jednej czwartej potrzeb, przy cenie wynoszącej około 95 dolarów za baryłkę. Według spółki również ten poziom pozostaje niższy od bieżących stawek rynkowych.

Ryanair przewiduje, że w roku finansowym kończącym się w marcu 2028 roku jego rachunek za paliwo może zwiększyć się o około 2 mld euro. To właśnie wygasanie wcześniejszych, korzystniejszych zabezpieczeń ma sprawić, że skutki drogiego paliwa staną się bardziej odczuwalne.

Koszty przewoźnika

Przewoźnik dokonuje przeglądu kosztów. Wśród rozważanych działań znajdują się czasowe zamrożenie wynagrodzeń, zmniejszenie wskaźników obsady załóg oraz większe wykorzystanie sztucznej inteligencji w administracji i działach wsparcia.

Ryanair zapowiedział już także ograniczenie zimowego rozkładu lotów. Wcześniej obniżył cel liczby pasażerów w bieżącym roku finansowym z 216 mln do 214 mln, tłumacząc tę decyzję wzrostem kosztów paliwa kupowanego poza wcześniejszymi zabezpieczeniami.

Kierownictwo Ryanaira spodziewa się jednak utrzymania zainteresowania podróżami. Dyrektor finansowy Neil Sorahan ocenia, że podwyżka ceny biletu o 5 lub 10 euro nie musi istotnie osłabić chęci do latania.

Problemem dla przewoźnika pozostaje jednak krótszy czas między rezerwacją a wylotem. Utrudnia to przewidywanie przychodów. Spółka nie przedstawiła prognozy całorocznego zysku. Wskazuje na niepewność dotyczącą konfliktów na Bliskim Wschodzie i w Ukrainie, cen paliwa, sytuacji gospodarczej oraz strajków europejskich kontrolerów ruchu lotniczego.

Tomasz Lemowski
Dziennikarz i redaktor portalu Polonia Irlandia Gazeta. Z Irlandią związany od 2004 roku, a od 2014 roku współtworzy serwis informacyjny dla Polaków w Irlandii. Publikuje wiadomości z Irlandii, analizy zmian prawnych i społecznych oraz praktyczne informacje dotyczące pracy, edukacji, świadczeń i codziennego życia w Irlandii. W pracy redakcyjnej stawia na rzetelność, weryfikację faktów, lokalny kontekst oraz użyteczność publikowanych treści.