Ceny paliw w Irlandii mogą zaboleć - ostrzeżenie

Po gwałtownych wzrostach cen pojawiły się zarzuty, że część sprzedawców w Irlandii mogła wykorzystywać sytuację do nadmiernego podnoszenia marż.

Kierowcy oraz właściciele domów ogrzewanych olejem opałowym w Irlandii mogą jeszcze długo odczuwać skutki napięć na Bliskim Wschodzie.

Ceny paliw w Irlandii

Choć cena baryłki ropy Brent spadła poniżej 100 dolarów, eksperci ostrzegają, że realne obniżki cen paliw w Irlandii mogą pojawiać się powoli, a pełny powrót do sytuacji sprzed kryzysu może potrwać znacznie dłużej.

Według Fuels for Ireland problem nie sprowadza się wyłącznie do ceny ropy surowej. Irlandia importuje niemal wszystkie gotowe produkty paliwowe, a dostawy opierają się na długich i złożonych międzynarodowych łańcuchach transportowych.

Nawet jeśli sytuacja wokół kluczowych szlaków morskich, takich jak cieśnina Ormuz, zacznie się stabilizować, paliwo potrzebuje czasu, aby dotrzeć do Europy.

Problemy z paliwem

Produkty rafinowane mogą trafić na irlandzki rynek po około 52–53 dniach. W przypadku ropy surowej, która dopiero musi zostać przerobiona w europejskich rafineriach, opóźnienie może być jeszcze dłuższe.

Dodatkowym problemem są szkody w globalnej infrastrukturze rafineryjnej. Według branżowych szacunków konflikt mógł ograniczyć światowe moce rafineryjne o 3–5 procent.

To ważne, ponieważ sama ropa nie wystarczy, by szybko obniżyć ceny na stacjach. Musi zostać przetworzona na benzynę, diesel, paliwo lotnicze czy olej opałowy. Odbudowa lub naprawa rafinerii jest skomplikowanym procesem technicznym, wymagającym specjalistycznej wiedzy, wysokich standardów bezpieczeństwa i czasu. W niektórych przypadkach pełne przywrócenie mocy może potrwać nawet kilka lat.

Rynek w Irlandii

Irlandzki rynek paliw jest szczególnie wrażliwy na wahania międzynarodowe, ponieważ kraj znajduje się na końcu europejskich łańcuchów dostaw i w dużej mierze zależy od importu gotowych paliw.

Oznacza to, że nawet gdy ceny ropy na światowych rynkach zaczynają spadać, obniżki nie pojawiają się natychmiast przy dystrybutorach. Najpierw muszą przełożyć się na ceny hurtowe, następnie na koszty transportu, rafinacji i dystrybucji, a dopiero potem na ceny detaliczne.

Najbardziej realistyczny scenariusz zakłada, że jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie będą słabnąć, presja cenowa zacznie zmniejszać się w kolejnych tygodniach. Większe i bardziej odczuwalne obniżki mogą jednak zająć kilka miesięcy.

Na rynku może też utrzymywać się tzw. premia za ryzyko geopolityczne. To dodatkowy koszt doliczany przez rynki hurtowe w sytuacji, gdy istnieje niepewność dotycząca bezpieczeństwa dostaw ropy i paliw.

Ceny paliw na stacjach w Irlandii

Po gwałtownych wzrostach cen pojawiły się zarzuty, że część sprzedawców mogła wykorzystywać sytuację do nadmiernego podnoszenia marż. Branża paliwowa stanowczo temu zaprzeczała, wskazując na wzrost cen hurtowych i kosztów zakupu.

Według informacji przedstawionych przez Fuels for Ireland raport CCPC nie potwierdził systemowego zawyżania cen ani antykonkurencyjnych praktyk. Branża podkreśla, że irlandzkie firmy paliwowe są odbiorcami cen ustalanych na rynkach międzynarodowych, a nie ich twórcami.

Dla konsumentów oznacza to, że spadek cen ropy nie musi od razu przełożyć się na niższe rachunki. Benzyna, diesel i olej opałowy mogą tanieć powoli, a rynek jeszcze przez dłuższy czas będzie reagował na skutki konfliktu, zakłócenia w rafineriach oraz niepewność wokół globalnych dostaw.

Najbliższe tygodnie mogą przynieść stabilizację, ale szybki powrót do cen sprzed kryzysu wydaje się mało prawdopodobny.

Tomasz Lemowski
Dziennikarz i redaktor portalu PoloniaIrlandia.pl. Moja relacja z Zieloną Wyspą rozpoczęła się w 2004 roku i opiera się na wieloletnim, osobistym doświadczeniu życia w Irlandii. Od 2014 roku nieprzerwanie współtworzę serwis, dostarczając Polonii rzetelne wiadomości oraz analizy zmian prawnych i społecznych. Wierzę w tradycyjne rzemiosło dziennikarskie, dlatego każdy mój artykuł powstaje w drodze autorskiej weryfikacji faktów i osobistego zaangażowania, co stanowi fundament zaufania naszych czytelników.