Funkcjonariusze Gardy potwierdzili, że prowadzą śledztwo w sprawie staranowania bramy rosyjskiej ambasady w Irlandii.

W poniedziałek 7 marca około godziny 13:30 doszło do incydentu przed ambasadą Rosji w Dublinie.

Ambasada Rosji

Według informacji opublikowanych w irlandzkiej prasie, mężczyzna kierujący ciężarówką uderzył podczas manewru cofania w bramę ambasady.

Świadkowie twierdzą, że mężczyzna wysiadł z ciężarówki i rozdawał zdjęcia rzekomo ofiar konfliktu w Ukrainie.

W niedługim czasie na miejscu pojawili się funkcjonariusze Gardy, a mężczyzna został aresztowany. Obecnie znajduje się on na posterunku Gardy w Rathfarnham.

W oświadczeniu rosyjska ambasada potępiła zdarzenie, które określiła jako „kryminalny akt szaleństwa wymierzony w pokojową misję dyplomatyczną”.

W oświadczeniu stwierdzono, że incydent „odbył się w obecności funkcjonariuszy Gardy, którzy stali bezczynnie”, a incydent postrzegany jest jako „wyraźne i rażące naruszenie art. 22 Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych z 1961 r.”.

Oświadczenie

Ambasada domaga się od władz irlandzkich „podjęcia kompleksowych środków” w celu zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom ambasady i twierdzi, że jest w kontakcie z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

W późniejszym oświadczeniu ambasada rosyjska stwierdziła, że ​​„Garda podjęła dodatkowe środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa ambasady i jej personelu” oraz że „Ambasada docenia współpracę władz irlandzkich w tej sprawie”.

Czytaj też: Protesty przed rosyjską ambasadą w Irlandii – Wściekły tłum otoczył samochód

Tomasz Lemowski
Dziennikarz i redaktor portalu PoloniaIrlandia.pl. Moja relacja z Zieloną Wyspą rozpoczęła się w 2004 roku i opiera się na wieloletnim, osobistym doświadczeniu życia w Irlandii. Od 2014 roku nieprzerwanie współtworzę serwis, dostarczając Polonii rzetelne wiadomości oraz analizy zmian prawnych i społecznych. Wierzę w tradycyjne rzemiosło dziennikarskie, dlatego każdy mój artykuł powstaje w drodze autorskiej weryfikacji faktów i osobistego zaangażowania, co stanowi fundament zaufania naszych czytelników.