
Kolejna podwyżka w największej sieci ładowania w Irlandii oznacza większe wydatki dla właścicieli samochodów elektrycznych, a część kierowców może zapłacić za przejazdy więcej niż użytkownicy diesli.
Samochody elektryczne zyskują w Irlandii na popularności, ale koszty ich użytkowania coraz mocniej zależą od miejsca ładowania. Osoby korzystające z własnej ładowarki nadal mogą jeździć stosunkowo tanio. W trudniejszej sytuacji znajdują się kierowcy zdani na publiczne punkty, w których ESB ponownie podniosło ceny.
Samochody elektryczne w Irlandii
Od 2 listopada nowe stawki obowiązują we wszystkich rodzajach ładowarek ESB. Zmiany objęły również plany dla klientów. Poprzednią podwyżkę operator wprowadził w lipcu.
Przy płatności kartą zbliżeniową bez abonamentu cena na wolniejszych ładowarkach wzrosła z 61 do 72 centów za kilowatogodzinę, czyli o około 18 proc. W przypadku szybkiego ładowania stawka zwiększyła się z 73 do 85 centów za kWh – o ponad 16 proc.
W zależności od pojemności akumulatora i taryfy pełne ładowanie przeciętnego elektryka może kosztować teraz o około 7-12 euro więcej. ESB uzasadnia podwyżki rosnącymi hurtowymi cenami energii oraz kosztami utrzymania i rozbudowy infrastruktury. Operator zarządza siecią około 1600 publicznych punktów ładowania w Irlandii.
Podwyżki szczególnie odczują mieszkańcy bloków i apartamentowców, którzy nie mają możliwości ładowania samochodu przy domu. To właśnie dostęp do tańszej energii z domowej instalacji często decyduje o finansowych korzyściach z użytkowania elektryka.
Ładowanie elektryka w Irlandii
Według szacunków przedstawionych dla Volkswagena ID.3 z akumulatorem 79 kWh, przy przebiegu 15 tys. km rocznie korzystanie z droższych publicznych taryf bez abonamentu może oznaczać nawet około 1500 euro większych wydatków niż użytkowanie porównywanego samochodu spalinowego. Przy korzystaniu z abonamentów różnica może nadal sięgać około 1000 euro.
Nie są to jednak wartości wspólne dla wszystkich modeli i sposobów użytkowania. Kierowcy ładujący samochód w domu pozostają w znacznie korzystniejszej sytuacji. Zgodnie z przytoczonymi szacunkami naładowanie akumulatora o pojemności 79 kWh może tam kosztować poniżej 25 euro, zależnie od taryfy za prąd.
ESB zapowiedziało wprowadzenie planu Charge Smart, oferującego niższe ceny ładowania poza godzinami szczytu. Rozwiązanie ma zachęcać kierowców do korzystania z sieci w okresach mniejszego zapotrzebowania.
Dla osób, które mogą elastycznie wybierać porę ładowania, oznacza to możliwość ograniczenia wydatków. Opłacalność planu będzie jednak zależała od wysokości abonamentu, dostępnych stawek i ilości pobieranej energii.
Znaczenie ma również wybór operatora. Na rynku działają sieci oferujące niższe ceny, choć przed skorzystaniem z punktu warto porównać moc ładowarki, sposób płatności i warunki konkretnej taryfy.
Zakup samochodu elektrycznego
Rosnące koszty publicznego ładowania zbiegają się z wyraźnym wzrostem rejestracji nowych samochodów elektrycznych. Według Society of the Irish Motor Industry w październiku zarejestrowano w Irlandii 1092 nowe auta w pełni elektryczne, wobec 706 rok wcześniej. To wzrost o około 55 proc.
Od początku roku liczba rejestracji osiągnęła 36 270, czyli o około 57 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku. W samym październiku samochody w pełni elektryczne stanowiły blisko 28 proc. nowych rejestracji, wyprzedzając pozostałe rodzaje napędu.
Dla coraz większej grupy kierowców kluczowe staje się więc nie tylko to, jaki samochód kupić, ale również gdzie i za ile będzie można go regularnie ładować.









