
Zamknięte szkoły, odwołane wizyty w szpitalach i ograniczony dostęp do urzędów – zapowiadany strajk sektora publicznego może zmienić plany wielu mieszkańców Irlandii.
Ponad 300 tys. pracowników sektora publicznego ma wziąć udział w 24-godzinnym strajku w środę 14 października. Według części szacunków związkowych liczba uczestników może sięgnąć nawet 400 tys. Byłby to największy skoordynowany protest tego sektora od 17 lat.
Strajki w Irlandii
W strajku mają uczestniczyć nauczyciele szkół podstawowych zrzeszeni w Irish National Teachers’ Organisation (INTO) oraz nauczyciele szkół średnich reprezentowani przez ASTI i TUI. Do protestu dołączą również pracownicy uczelni.
W dniu 14 października spodziewane jest zamknięcie szkół podstawowych i średnich w całym kraju oraz pikiety przed ich bramami. Zakłócenia mają objąć także uniwersytety i pozostałe uczelnie.
Związek ASTI, reprezentujący około 20 tys. nauczycieli, wezwał już swoich członków do udziału w drugim dniu strajku, zaplanowanym na środę 21 października. INTO również wezwał swoich członków do uczestnictwa w obu terminach.
Protest nauczycieli już trwa. Członkowie ASTI od 5 października odmawiają wykonywania części obowiązków niezwiązanych bezpośrednio z nauczaniem, w tym dodatkowych godzin pracy określanych jako Croke Park hours. TUI ma rozpocząć działania protestacyjne 12 października.
Rodzice powinni przygotować się na konieczność zapewnienia dzieciom opieki i śledzić komunikaty swojej szkoły dotyczące organizacji tych dni.
Ochrona zdrowia w Irlandii
Poważnych utrudnień należy spodziewać się również w ochronie zdrowia. W 30 szpitalach do strajku ma przystąpić około 11 tys. pracowników. Protest obejmie pielęgniarki, położne, lekarzy, konsultantów szpitalnych oraz personel pomocniczy. Po raz pierwszy zawiadomienie o planowanym strajku złożyło także Irish Dental Association.
HSE ostrzega przed znacznymi zakłóceniami na szeroką skalę. Odwoływane są planowe wizyty i zabiegi, dlatego osoby mające termin na 14 października powinny wcześniej skontaktować się ze swoją placówką i sprawdzić, czy zostanie on utrzymany.
Pomoc w nagłych przypadkach oraz świadczenia ratujące życie mają być zapewnione w ramach uzgodnionych wyjątków od strajku. Możliwe są jednak opóźnienia.
Urzędy w Irlandii
Do protestu mają dołączyć członkowie związków Fórsa, SIPTU oraz Association of Higher Civil and Public Servants. Oznacza to zakłócenia w pracy administracji państwowej i innych usług publicznych.
Zamknięte mają być również obiekty dziedzictwa historycznego zarządzane przez Office of Public Works (OPW). Osoby posiadające rezerwacje na ten dzień mają otrzymać informacje dotyczące zwrotu pieniędzy. Mieszkańcy planujący wizytę w urzędzie lub obiekcie publicznym powinni wcześniej sprawdzić jego dostępność.
U podstaw strajku leży impas w rozmowach dotyczących nowego porozumienia płacowego w sektorze publicznym. Poprzednia umowa wygasła w czerwcu, a związki zarzucają rządowi brak propozycji, która odpowiadałaby na wzrost kosztów utrzymania.
Zdaniem związkowców 1,2 mld euro przewidziane na płace w sektorze publicznym w budżecie na 2027 rok nie rozwiązuje problemu. Minister wydatków publicznych Jack Chambers podkreśla natomiast, że rząd zabezpieczył znaczące środki na wynagrodzenia, i apeluje o uniknięcie dalszych zakłóceń usług dla mieszkańców.
Związki ostrzegają, że bez porozumienia protesty mogą trwać także zimą. Dla rodziców, pacjentów i osób korzystających z usług publicznych oznacza to konieczność śledzenia kolejnych komunikatów, szczególnie przed 14 i 21 października.









