Nowy program dla szkół w Irlandii - trwa dyskusja o ograniczeniach

Równolegle do działań systemowych pojawiają się inicjatywy, które pokazują problem od strony codzienności nastolatków w Irlandii.

Telefony i aplikacje to dziś dla dzieci i młodzieży coś więcej niż rozrywka. To miejsce kontaktów, budowania tożsamości, szukania informacji i codziennych nawyków, które potrafią wpływać na koncentrację, sen i samopoczucie. Nic więc dziwnego, że w Irlandii temat bezpieczeństwa online i roli mediów społecznościowych trafia na pierwszy plan.

Nowy program dla szkół w Irlandii

Irlandzki rząd poinformował, że startuje nowy program dla szkół, który ma przygotować uczniów do odpowiedzialnego poruszania się w cyfrowym świecie przed przejściem do szkoły średniej.

„Switched On” to ogólnokrajowy program cyfrowego obywatelstwa przygotowany dla uczniów dwóch ostatnich roczników szkoły podstawowej w Irlandii. Jego celem jest wsparcie nauczycieli w prowadzeniu zajęć, które uczą bezpiecznego, odpowiedzialnego i świadomego korzystania z internetu w momencie, gdy dzieci przechodzą do szkół średnich i zwykle zyskują większą samodzielność w świecie online.

W programie nacisk położono na praktyczne umiejętności i nawyki. Uczniowie mają uczyć się, jak rozpoznawać ryzyka, chronić prywatność, rozumieć ślad cyfrowy, myśleć krytycznie o treściach i budować zdrową relację z ekranem.

Ważnym elementem jest też pokazanie, że bycie „cyfrowym obywatelem” nie polega wyłącznie na unikaniu zagrożeń, ale także na świadomym uczestnictwie w internecie: tworzeniu treści, komunikowaniu się, uczeniu, wyszukiwaniu informacji czy korzystaniu z gier i rozrywki w sposób, który nie przejmuje kontroli nad codziennością.

Program ma również wymiar domowy. Każdy moduł przewiduje materiały, które mają uruchamiać rozmowę z rodzicami lub opiekunami o tym, jak wygląda życie online dziecka. To ważne, bo to, czego dzieci uczą się w szkole, najlepiej działa wtedy, gdy w domu można to zamienić na proste ustalenia: jasne zasady korzystania z internetu, rozsądne granice i rozmowę o tym, dlaczego prywatność oraz bezpieczeństwo w sieci naprawdę mają znaczenie.

Aplikacje w telefonie

Równolegle do działań systemowych pojawiają się inicjatywy, które pokazują problem od strony codzienności nastolatków. Pięcioro uczniów w wieku 13–16 lat z West Cork wzięło udział w eksperymencie polegającym na tygodniowej rezygnacji z mediów społecznościowych.

W praktyce oznaczało to usunięcie z telefonów dziesięciu najpopularniejszych aplikacji, a więc odcięcie od tego, co dla wielu młodych osób jest podstawowym sposobem kontaktu z rówieśnikami oraz źródłem rozrywki.

Eksperyment przeprowadzono w czasie przerwy śródsemestralnej, kiedy łatwo wpaść w nawyk dłuższego scrollowania i spędzania czasu przy ekranie. Uczniowie mieli sprawdzić, jak poradzą sobie bez stałej obecności treści i wiadomości oraz jak zmieni się ich samopoczucie.

Najbardziej uderzające wnioski dotyczyły tego, jak silnie jedna aplikacja potrafi zdominować relacje rówieśnicze. Nastolatki przyznały, że to Snapchat jest ich podstawowym narzędziem kontaktu i „bycia na bieżąco”, a komunikatory kojarzone z dorosłymi nie są dla nich naturalnym wyborem, chyba że chodzi o kontakt z rodzicami.

W tle pojawił się też wątek mechanizmów, które trzymają użytkowników przy ekranie: przewijanie bez końca, poczucie presji, by nie wypaść z obiegu, i przywiązanie do codziennych serii aktywności, które w aplikacjach są nagradzane.

Czytaj też: Nowe ograniczenia w Irlandii – trwają przygotowania