
Irlandzki rząd szykuje poważne zmiany w programie darmowych posiłków szkolnych po fali krytyki. Program przynosi wiele korzyści, ale jednocześnie wymaga istotnych przekształceń.
Program Hot School Meals miał być jednym z najważniejszych elementów wsparcia rodzin i zapewnić dzieciom regularny, wartościowy posiłek w szkołach w Irlandii.
Darmowe posiłki szkolne w Irlandii
Po rozszerzeniu go na cały kraj pojawiły się jednak problemy, które skłoniły rząd do przeprowadzenia dwóch niezależnych przeglądów. Ich wyniki pokazują, że program przynosi wiele korzyści, ale jednocześnie wymaga istotnych zmian.
Jednym z najbardziej niepokojących wniosków jest skala niewykorzystanych posiłków. Z przeglądu wynika, że 18,9 proc. wydawanych posiłków pozostaje niezjedzonych. Po uwzględnieniu nieobecności uczniów odsetek ten spada do 11,1 proc.
Przy skali całego programu oznacza to, że każdego dnia może pozostawać niewykorzystanych nawet około 100 tys. posiłków. Problem marnowania jedzenia stał się jednym z głównych powodów planowanych zmian.
Program Hot School Meals został w ostatnich latach bardzo szybko rozbudowany. Obecnie obejmuje około 3 200 szkół i ponad 550 tys. dzieci, a każdego dnia do szkół podstawowych w całym kraju trafia około pół miliona posiłków. Od września 2025 roku program został rozszerzony na szkoły podstawowe w całej Irlandii.
Dla wielu rodzin ma on również duże znaczenie finansowe. Szacuje się, że gospodarstwo domowe z dwójką dzieci w szkole podstawowej może dzięki darmowym lunchom zaoszczędzić około 1 150 euro rocznie.
Zmiany w programie obiadów w Irlandii
Jedną z najważniejszych rozważanych zmian jest wprowadzenie możliwości wyboru pomiędzy gorącym a zimnym lunchem. Takie rozwiązanie ma duże poparcie wśród rodziców. Aż 84 proc. ankietowanych rodziców i opiekunów uważa, że dzieci powinny mieć możliwość zamówienia zimnego posiłku.
Może to oznaczać, że obok ciepłego obiadu uczniowie będą mogli wybrać na przykład kanapkę, bułkę lub inny zimny lunch. Rząd liczy, że większy wybór pomoże ograniczyć ilość wyrzucanego jedzenia.
Duże zastrzeżenia wzbudziła również wielkość szkolnych porcji. Z przeprowadzonych analiz wynika, że dzieci w różnym wieku często otrzymują podobnej wielkości posiłki. W praktyce oznacza to, że porcja odpowiednia dla młodszego dziecka może być zbyt mała dla starszego ucznia.
Nowe zasady mają zakładać dostosowanie wielkości porcji do wieku dziecka. Zmiany mają objąć również szkoły specjalne, klasy specjalne oraz dzieci wymagające specjalnej diety.
Przegląd żywieniowy wykazał, że 82 proc. analizowanych posiłków nie zawierało produktów o wysokiej zawartości tłuszczu, soli lub cukru. Jednocześnie zauważono, że gdy dzieci miały możliwość wyboru mniej zdrowych dań, częściej właśnie po nie sięgały.
Eksperci zwrócili też uwagę, że w szkolnym menu powinno znaleźć się więcej warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych i innych wartościowych składników. Problemy dotyczą również niektórych posiłków wegetariańskich i wegańskich, które nie zawsze zapewniają dzieciom odpowiednią ilość białka.
Obiady szkolne w Irlandii
Jednym z głównych zaleceń jest wprowadzenie standardowego trzytygodniowego cyklu menu. Takie rozwiązanie ma pomóc lepiej kontrolować skład posiłków i ograniczyć sytuacje, w których menu jest przypadkowe lub mało urozmaicone. Stały cykl ma również ułatwić szkołom, rodzicom i dostawcom ocenę, czy dzieci otrzymują odpowiednio zbilansowane jedzenie.
Zmiany nie zostaną wprowadzone natychmiast. Rząd chce najpierw przeprowadzić konsultacje ze szkołami oraz firmami dostarczającymi posiłki. Nowe rozwiązania mają być przygotowywane z myślą o roku szkolnym 2027/28.
Jednocześnie w programie rządowym nadal znajduje się zapowiedź rozszerzenia darmowych posiłków również na szkoły średnie. Na razie nie podano jednak konkretnego terminu realizacji tego planu.









