
Departament ds. Mieszkalnictwa nie zatwierdził finansowania, a sprawa wywołała kolejną debatę o tym, czy państwo powinno samo budować więcej domów i mieszkań.
Planowany zakup mieszkań socjalnych w Irlandii nie doszedł do skutku po wycofaniu finansowania przez Departament ds. Mieszkalnictwa.
Domy i mieszkania socjalne w Irlandii
Mieszkania w kompleksie Daneswell Place w Dublinie 9 miały zostać przejęte przez Co-operative Housing Ireland i przekazane do zasobu Dublin City Council. Projekt obejmował 58 mieszkań z jedną sypialnią, 59 z dwiema, 11 z trzema oraz 12 kawalerek.
Departament ds. Mieszkalnictwa potwierdził, że po analizie kosztów uznał koszty zakupu za zbyt wysokie w stosunku do wartości inwestycji. Co-operative Housing Ireland miało ponownie negocjować warunki z deweloperem, jednak rozmowy nie doprowadziły do obniżenia ceny.
Po fiasku transakcji mieszkania pojawiły się na portalu Daft.ie. Stawki czynszu wynoszą około 2400 euro miesięcznie za lokal z jedną sypialnią, 2900 euro za mieszkanie z dwiema oraz 4500 euro za lokal z trzema sypialniami.
Sprawa wywołała krytykę ze strony lokalnych radnych. Conor Reddy z People Before Profit ocenił, że utrata 140 mieszkań pokazuje słabość systemu opartego na prywatnych deweloperach i niepewnym finansowaniu organizacji mieszkaniowych. Jego zdaniem państwo i samorządy powinny odgrywać większą rolę w bezpośredniej budowie mieszkań, zamiast polegać głównie na zakupach od prywatnych inwestorów.
Inwestycje mieszkaniowe w Irlandii
Radny Reddy wskazał również, że w Dublinie wydano pozwolenia na budowę tysięcy mieszkań, które nadal nie powstają. W jego ocenie potwierdza to, że prywatny rynek nie jest w stanie samodzielnie zapewnić odpowiedniej liczby mieszkań socjalnych i przystępnych cenowo.
Dublin City Council zapowiedział program bezpośredniej budowy około 4000 mieszkań na ponad 30 terenach w ciągu czterech lat. Projekty mają być przygotowywane przez miejskich architektów, planistów i specjalistów do spraw zamówień, a prywatne firmy będą odpowiadać za realizację prac budowlanych.
Zwolennicy tego rozwiązania uważają, że większa kontrola samorządu nad inwestycjami może ograniczyć ryzyko podobnych sytuacji i zwiększyć liczbę mieszkań przeznaczonych na cele społeczne.












