
To kolejny przykład coraz bardziej zaawansowanych oszustw, których ofiarą padają mieszkańcy Irlandii. Garda ostrzega i apeluje o rozwagę.
Garda ostrzega mieszkańców Irlandii przed nową falą fałszywych wiadomości tekstowych, które mają skłonić odbiorców do szybkiego kliknięcia w link i podania danych płatniczych.
Oszustwo w Irlandii
W ostatnim czasie w Irlandii ponownie pojawiło się oszustwo wymierzone w kierowców. Przestępcy rozsyłają SMS-y podszywające się pod An Garda Síochána i informują o rzekomo nieopłaconym mandacie Fixed Charge Notice za przekroczenie prędkości.
Wiadomości wyglądają na pilne, zawierają numer sprawy, kwotę do zapłaty i link do fałszywej strony internetowej. Odbiorca wiadomości dowiaduje się, że ma zaległy mandat, którego termin płatności rzekomo wkrótce mija.
Oszuści sugerują, że należność trzeba uregulować w ciągu 24 godzin, aby uniknąć dodatkowych opłat. To celowy zabieg, ponieważ presja czasu ma sprawić, że ofiara nie będzie dokładnie analizować wiadomości i kliknie w podany link.
Po kliknięciu w link użytkownik trafia na fałszywą stronę płatności, która może przypominać oficjalny system do regulowania mandatów. Widoczny jest tam licznik czasu, dane dotyczące rzekomego wykroczenia oraz kwota do zapłaty, na przykład 80 euro.
Na stronie mogą pojawić się także informacje o prędkości pojazdu, ograniczeniu prędkości, dacie naruszenia i groźbie zwiększenia kwoty z powodu opóźnienia.
Ostrzeżenie dla kierowców w Irlandii
Przedstawiciele An Garda Síochána podkreślają, że nie wysyłają SMS-ów z żądaniem zapłaty mandatów Fixed Charge Notice. Oficjalna korespondencja w takich sprawach trafia do kierowców wyłącznie pocztą. Każda wiadomość tekstowa z linkiem do płatności za mandat powinna więc wzbudzić podejrzenia.
Tego typu oszustwo to popularny od kilku lat smishing. Jest to forma wyłudzania danych przez SMS. Przestępcy podszywają się pod zaufane instytucje, aby zdobyć dane osobowe, dane bankowe lub skłonić ofiarę do wykonania płatności.
W ostatnim czasie podobne metody wykorzystywano również w oszustwach związanych z podróżami, bankowością, przesyłkami czy obsługą klienta. Schemat jest podobny: wiadomość wygląda wiarygodnie, sprawa wydaje się pilna, a link prowadzi do fałszywej strony.
Funkcjonariusze Gardy zalecają:
- nie podawać danych karty płatniczej po przejściu z linku w wiadomości
- nie udostępniać numerów PIN, haseł ani kodów jednorazowych
- nie korzystać z numerów telefonu podanych w podejrzanym SMS-ie
- samodzielnie wejść na oficjalną stronę instytucji,
dokładnie sprawdzać adres strony internetowej - zwracać uwagę na literówki i nietypowe domeny
Jeżeli ktoś kliknął w podejrzany link, podał dane lub wykonał płatność, powinien jak najszybciej skontaktować się ze swoim bankiem. Warto również zgłosić sprawę na najbliższym posterunku Gardy w Irlandii.








