
Po miesiącach względnego uspokojenia na rynku coraz więcej sygnałów wskazuje, że wkrótce domowe budżety w Irlandii mogą ponownie znaleźć się pod presją.
Na światowych rynkach zaczyna się kumulować kilka niekorzystnych zjawisk jednocześnie. Ekstremalne temperatury, słabsze zbiory, wojna w Ukrainie, napięcia na Bliskim Wschodzie oraz rosnące koszty energii coraz mocniej wpływają na produkcję i transport żywności.
Podwyżka cen żywności
Dane Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa pokazują, że światowe ceny żywności osiągnęły najwyższy poziom od ponad trzech lat. Najbardziej podrożały zboża, cukier i oleje roślinne.
Cena pszenicy wzrosła w ciągu miesiąca o 5,8 proc. Zboża jako cała grupa podrożały o 3,4 proc., a kukurydza o 3,6 proc. Cukier zdrożał o 5,6 proc., a oleje roślinne o około 2 proc. Takie podwyżki nie zawsze od razu widać w sklepach. Zwykle potrzeba kilku miesięcy, zanim wyższe koszty surowców przełożą się na ceny dla klientów.
Jednym z głównych problemów jest pogoda. W wielu częściach Europy lato było bardzo gorące i suche. Upały i brak deszczu zaszkodziły uprawom. Straty dotyczą między innymi pszenicy, jęczmienia, kukurydzy i owsa. Według szacunków europejscy rolnicy mogli stracić miliony ton zbóż.
Problemy dotyczą także warzyw. W niektórych krajach straty objęły między innymi sałatę, marchew, cebulę, czosnek i pory. Mniejsze zbiory oznaczają mniejszą ilość żywności na rynku. To z kolei może prowadzić do wyższych cen.
Ceny w Irlandii
Trudna sytuacja jest również w Irlandii. Po chłodnej wiośnie przyszło bardzo gorące i suche lato. Część zbóż dojrzała szybciej niż zwykle, ale plony są w niektórych miejscach słabsze. Szczególnie gorsze wyniki dotyczą części upraw jęczmienia.
To ważne, ponieważ zboża są potrzebne nie tylko do produkcji chleba i mąki. Są też używane do produkcji pasz dla zwierząt i wielu innych produktów spożywczych. Jeśli cena pszenicy rośnie, wyższe mogą być także koszty produkcji mąki i pieczywa.
Piekarnie płacą nie tylko za mąkę. Muszą też ponosić koszty energii, transportu i pracy. Jeżeli wszystkie te wydatki rosną, część kosztów może zostać przeniesiona na klientów. Dlatego pieczywo może być jednym z produktów, które podrożeją w kolejnych miesiącach.
Słabsze zbiory jęczmienia mogą wpłynąć również na ceny piwa. Do jego produkcji potrzebny jest między innymi jęczmień słodowy i chmiel. Do tego dochodzą wysokie koszty energii, transportu i produkcji. Jeśli browary będą płacić więcej za surowce i energię, ceny w sklepach i pubach także mogą wzrosnąć.
Nawet niewielka podwyżka cen żywności ma duże znaczenie dla domowego budżetu. Jeżeli ceny jedzenia wzrosną o 5 proc., czteroosobowa rodzina w Irlandii może wydać około 500 euro więcej w ciągu roku. Dla wielu osób będzie to odczuwalne, szczególnie przy wysokich kosztach mieszkań, energii i transportu.
Czytaj też: Ceny po wakacjach mogą zaskoczyć. Ostrzeżenie dla mieszkańców Irlandii









