
Szczególnie trudna jest sytuacja gospodarstw domowych o niższych dochodach, które ze względu na wysokie koszty życia nie były w stanie wcześniej odłożyć pieniędzy.
Początek roku szkolnego coraz częściej oznacza dla rodziców nie tylko organizacyjne zamieszanie, ale także poważne problemy finansowe.
Wyprawka szkolna w Irlandii
Powrót dzieci do szkół w Irlandii wiąże się z coraz większymi wydatkami. Mundurki, obuwie, przybory, dobrowolne składki oraz obowiązkowe urządzenia elektroniczne sprawiają, że wiele rodzin musi sięgać po oszczędności, zaciągać pożyczki albo ograniczać inne domowe wydatki.
Najnowsze badanie Barnardos pokazuje, że koszty rozpoczęcia roku szkolnego są dla rodziców jednym z największych obciążeń finansowych pod koniec lata. Szczególnie trudna jest sytuacja rodzin z kilkorgiem dzieci oraz tych, których dochody nieznacznie przekraczają progi uprawniające do pomocy państwa.
Badanie „Back to School Survey 2026” zostało przeprowadzone online wśród 704 rodziców. Odpowiedzi dotyczyły kosztów ponoszonych na 455 uczniów szkół podstawowych oraz 249 uczniów szkół średnich.
Ponad połowa ankietowanych przyznała, że martwi się całkowitymi kosztami związanymi z rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Największe obawy dotyczą szkolnych mundurków oraz urządzeń cyfrowych wymaganych w szkołach średnich. Aż 70 procent rodziców stwierdziło, że jest bardzo lub częściowo zaniepokojonych tym, czy będzie w stanie zapłacić za wymagany strój szkolny.
Problem nie ogranicza się jednak wyłącznie do odzieży. Rodzice muszą również pokryć koszty obuwia, materiałów edukacyjnych, zajęć, transportu oraz sprzętu elektronicznego.
Mundurki szkolne w Irlandii
Szkolne mundurki pozostają jednym z największych wydatków ponoszonych przez rodziny. Wielu rodziców zwraca uwagę, że ceny obowiązkowych zestawów są zbyt wysokie, szczególnie gdy szkoła wymaga odzieży z konkretnym herbem lub logo.
Dodatkowym problemem są markowe bluzy, kurtki i dresy dostępne wyłącznie u wybranych dostawców. Ogranicza to możliwość znalezienia tańszej alternatywy w popularnych sklepach.
Tylko 30 procent rodziców dzieci uczęszczających do szkół podstawowych poinformowało, że ich placówka oferuje przystępną cenowo opcję mundurka. W przypadku szkół średnich odsetek ten wyniósł zaledwie 9 procent. Jednocześnie dziewięciu na dziesięciu rodziców uważa, że każda szkoła powinna mieć obowiązek zapewnienia tańszej wersji stroju.
Urządzenia cyfrowe
Coraz większym obciążeniem dla rodzin są także urządzenia cyfrowe wykorzystywane podczas lekcji. Z badania wynika, że 57 procent rodziców uczniów szkół średnich musiało zapłacić za tablet, laptop lub inne urządzenie elektroniczne. Średni koszt sprzętu wyniósł 447 euro.
W niektórych przypadkach cena obowiązkowego tabletu sięgała nawet 850 euro. Tak wysoki jednorazowy wydatek jest szczególnie dotkliwy w czasie, gdy gospodarstwa domowe zmagają się z rosnącymi cenami żywności, energii i codziennych usług.
Barnardos otrzymuje również sygnały, że część szkół wymaga zakupu konkretnych urządzeń od wskazanych dostawców. Rodzice nie mogą wówczas porównać ofert ani wybrać tańszego sprzętu spełniającego te same wymagania.
Organizacja podkreśla, że wykorzystywanie technologii w edukacji powinno być dokładnie przeanalizowane. Obowiązek zakupu drogiego urządzenia może bowiem prowadzić do wykluczenia uczniów z rodzin znajdujących się w trudniejszej sytuacji materialnej.
Koszty wyprawki szkolnej
Wysokie koszty sprawiają, że część rodziców nie jest w stanie zapłacić za wszystkie szkolne potrzeby z bieżących dochodów. Z oszczędności zamierza skorzystać 27 procent rodziców uczniów szkół średnich oraz 21 procent rodziców dzieci ze szkół podstawowych.
Jeszcze bardziej niepokojące są dane dotyczące zadłużania się. Pożyczkę lub pomoc finansową od rodziny i znajomych musi uzyskać 15 procent rodziców uczniów szkół średnich oraz 9 procent rodziców dzieci w szkołach podstawowych.
Niektóre rodziny ograniczają wydatki na żywność, energię, ubrania lub zajęcia dodatkowe. Inne przez kilka kolejnych miesięcy odczuwają skutki rachunków zapłaconych przed rozpoczęciem roku szkolnego. Szczególnie trudna jest sytuacja gospodarstw domowych o niższych dochodach, które ze względu na wysokie koszty życia nie były w stanie wcześniej odłożyć pieniędzy.
Dodatek Back to School w Irlandii
Rodzice coraz częściej krytykują także zasady przyznawania świadczenia Back to School Clothing and Footwear Allowance. Dodatek ma pomagać rodzinom w pokryciu kosztów szkolnej odzieży i obuwia, jednak jest uzależniony od wysokości dochodów. Po przekroczeniu ustalonego progu rodzina może całkowicie stracić prawo do pomocy.
W praktyce oznacza to, że nawet kilka euro dodatkowego dochodu może pozbawić rodziców całego świadczenia. Barnardos wskazuje, że taki system nie uwzględnia rzeczywistych kosztów wychowywania dzieci ani presji, z jaką zmagają się pracujące gospodarstwa domowe.
Zdaniem organizacji pomoc powinna być zmniejszana stopniowo wraz ze wzrostem dochodów, zamiast znikać natychmiast po przekroczeniu ustalonego limitu. Organizacja apeluje do irlandzkiego rządu o:
- obowiązkowe wprowadzenie tańszych mundurków we wszystkich szkołach
- przegląd zasad wykorzystywania urządzeń cyfrowych
- obniżenie kosztów sprzętu dla rodzin o niższych dochodach
- rozszerzenie kryteriów przyznawania dodatku Back to School Clothing and Footwear Allowance
- wprowadzenie kodeksu dobrych praktyk dotyczącego dobrowolnych wpłat pobieranych przez szkoły
Zdaniem Barnardos państwo powinno kontynuować działania prowadzące do rzeczywiście bezpłatnej edukacji. Dopóki rodzice muszą pożyczać pieniądze na mundurki i tablety, a część uczniów nie może w pełni uczestniczyć w życiu szkoły z powodów finansowych, koszty edukacji pozostaną jednym z najpoważniejszych problemów irlandzkich rodzin.












