
Bank w Irlandii ostrzega przed falą fałszywych wiadomości i współpracuje m.in. z Gardą, operatorami telekomunikacyjnymi i firmami prowadzącymi media społecznościowe. Potwierdzono liczne zgłoszenia od klientów z całego kraju.
Liczba przypadków oszustw płatniczych zgłoszonych w AIB od stycznia do września 2026 roku wzrosła o 55 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2025 roku.
Oszustwo w Irlandii
Bank wiąże ten wzrost z nasileniem oszustw rozpoczynających się od SMS-a o rzekomo wstrzymanej płatności. Jego infolinia do spraw bezpieczeństwa otrzymuje liczne zgłoszenia od klientów z całej Irlandii.
Wiadomość wygląda jak powiadomienie z banku. Informuje o zatrzymanej transakcji i wskazuje numer telefonu, pod który należy zadzwonić, jeżeli odbiorca nie dokonywał takiej płatności.
To początek pułapki. Numer prowadzi do oszustów, którzy przedstawiają się jako pracownicy banku. W niektórych przypadkach sami dzwonią do klienta, aby przekonać go, że musi pilnie zabezpieczyć swoje pieniądze.
Rozmówca może usłyszeć, że konieczne jest przeniesienie środków na tzw. bezpieczne konto. W rzeczywistości rachunek jest kontrolowany przez przestępców. Innym celem oszustów jest zdobycie danych logowania i kodów jednorazowych, które pozwalają uzyskać dostęp do bankowości internetowej i zatwierdzać płatności.
Wyłudzenie w Irlandii
AIB opisał historię klienta, który otrzymał SMS o wstrzymanej płatności w sklepie internetowym IKEA. Ponieważ nie rozpoznawał transakcji, zadzwonił pod numer podany w wiadomości. Telefon odebrała kobieta podająca się za pracownicę działu obsługi kart AIB.
Podczas rozmowy mężczyzna zapytał, czy zagrożone może być także jego konto firmowe w Internet Business Banking. Ta informacja szczególnie zainteresowała oszustkę. Pod pretekstem sprawdzenia rachunku poprosiła o identyfikator użytkownika, kod dostępu oraz kod jednorazowy. Klient przekazał dane, a następnie przez około dwie godziny podawał kolejne kody.
W tym czasie otrzymywał powiadomienia o płatnościach wychodzących z konta. Nadal jednak wierzył, że rozmawia z osobą, która pomaga mu zatrzymać nieuprawnione transakcje. W rzeczywistości oszustka uzyskała dostęp do jego bankowości internetowej.
Mężczyzna ostatecznie skontaktował się z prawdziwym działem obsługi kart AIB, pozostając jeszcze na połączeniu z oszustką. Bank natychmiast rozpoznał wyłudzenie i polecił zakończyć tamtą rozmowę.
AIB poinformował, że w tym przypadku udało się odzyskać utracone pieniądze. Sprawa pokazuje jednak jak skutecznie przestępcy potrafią wykorzystać niepokój związany z bezpieczeństwem konta. Kolejne powiadomienia o przelewach mogą zwiększać presję i sprawiać, że poszkodowany jeszcze dłużej wykonuje polecenia rzekomego pracownika banku.
Ostrzeżenie dla klientów
Bank podkreśla, że nie prosi telefonicznie o dane logowania, osobiste kody dostępu ani kody jednorazowe. Nie nakłania również klientów do przenoszenia pieniędzy na inne konto w celu ich zabezpieczenia. AIB zaleca, aby:
- Nie przekazywać danych logowania ani kodów autoryzacyjnych osobie podającej się za pracownika banku.
- Nie przelewać pieniędzy na „bezpieczne konto” wskazane podczas rozmowy.
- Nie oddawać karty, PIN-u ani gotówki osobom twierdzącym, że działają w imieniu AIB.
- Przerwać podejrzaną rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając ze sprawdzonego numeru.
Nie należy traktować numeru podanego w SMS-ie jako potwierdzenia, że wiadomość pochodzi z banku. To właśnie kontakt wskazany przez przestępców kieruje klienta do osoby przygotowanej do dalszego wyłudzenia.
AIB udostępnia całodobową infolinię do spraw oszustw. Informacje o aktualnych metodach działania przestępców i sposobach ochrony konta można znaleźć również na stronie banku. AIB współpracuje z Gardą, operatorami telekomunikacyjnymi, firmami prowadzącymi media społecznościowe oraz Banking and Payments Federation of Ireland, aby wykrywać i zgłaszać nowe schematy oszustw.









