
Dla mieszkańców Irlandii poszukujących własnego lokum najważniejsze pozostaje to, kiedy zapowiadany wzrost budowy przełoży się na większy wybór i możliwe do udźwignięcia koszty.
Minister ds. Mieszkalnictwa James Browne podtrzymuje zobowiązanie do zapewnienia 300 tys. nowych domów i mieszkań do 2030 roku. Jednocześnie przekonuje, że nie wierzy w wyznaczanie celów liczbowych i woli koncentrować się na rozwiązaniach umożliwiających zwiększenie budowy.
Budowa domów w Irlandii
Podejście ministra znalazło już odzwierciedlenie w rządowym planie mieszkaniowym. W listopadzie ubiegłego roku Browne usunął z niego roczne cele budowlane. Wcześniej, w czerwcu 2025 roku, przyznał, że zakładane na tamten rok ukończenie 41 tys. nowych nieruchomości nie było realistyczne.
Według danych Central Statistics Office w 2025 roku w Irlandii oddano do użytku 36 284 domy i mieszkania. Przywołane w materiałach przewidywania wskazują, że tegoroczny wynik może zbliżyć się do 40 tys.
To nadal poniżej średniej wynoszącej 50 tys. nieruchomości rocznie, potrzebnej do realizacji całego zobowiązania. Utrzymywanie się budowy poniżej tego poziomu zwiększa skalę przyspieszenia koniecznego w kolejnych latach.
Browne argumentuje jednak, że najważniejsze są odpowiednie struktury i warunki do realizacji inwestycji. Jego zdaniem nadmierne skupienie na liczbach może przesłaniać działania potrzebne do faktycznego zwiększania podaży.
Szef resortu mieszkalnictwa przekonywał, że irlandzkie budownictwo nabiera rozpędu. Wskazywał również, że w ubiegłym roku liczba ukończonych nieruchomości przewyższyła zapotrzebowanie wynikające z przyrostu liczby ludności. Nie jest to jednak równoznaczne z nadrobieniem niedoborów nagromadzonych we wcześniejszych latach.
Nieruchomości w Irlandii
Minister został zapytany, kiedy ceny nieruchomości zaczną spadać i czy chciałby takiego spadku. Jednoznaczna odpowiedź nie padła. Minister wskazywał zamiast tego na potrzebę stabilizacji cen oraz poprawy dostępności finansowej mieszkań.
W jego ocenie sytuacji kupujących nie należy rozpatrywać wyłącznie przez pryzmat wzrostu lub spadku cen. Minister podkreślał znaczenie relacji między kosztem nieruchomości a wynagrodzeniami.
Wskazywał również na programy Help to Buy i First Home, które mają pomagać osobom kupującym pierwsze lokum. Rząd wiąże poprawę dostępności mieszkań zarówno z takim wsparciem, jak i ze zwiększaniem liczby realizowanych inwestycji. Minister nie określił jednak, kiedy te działania mogłyby przynieść wyraźną zmianę dla osób, których obecnie nie stać na zakup.
Bezdomność w Irlandii
Rosnącej liczbie budowanych mieszkań towarzyszy pogłębiający się kryzys bezdomności. W sierpniu liczba osób korzystających z zakwaterowania interwencyjnego zwiększyła się o 358 i osiągnęła rekordowy poziom 17 885.
Browne zapewniał, że rząd podejmuje działania zmierzające do ograniczenia problemu, a kluczowe znaczenie ma zwiększenie podaży nieruchomości. Nie podał jednak terminu, w którym liczba osób potrzebujących takiej pomocy zacznie spadać.
Dla mieszkańców poszukujących własnego lokum najważniejsze pozostaje więc to, kiedy zapowiadany wzrost budowy przełoży się na większy wybór i koszty możliwe do udźwignięcia. Podtrzymanie wieloletniej obietnicy nie daje jeszcze odpowiedzi, jak szybko nastąpi ta poprawa.













