
Europejska platforma została oficjalnie udostępniona na całym świecie i chce przyciągnąć użytkowników zmęczonych dezinformacją, toksyczną debatą oraz nieprzejrzystymi algorytmami.
Media społecznościowe od lat są częścią codziennego życia, ale coraz więcej osób ma poczucie, że nie kontroluje tego, co widzi w internecie. Fake newsy, bańki informacyjne, uzależniające mechanizmy i obawy o bezpieczeństwo danych sprawiają, że użytkownicy coraz częściej szukają alternatywy.
Media społecznościowe
Właśnie w ten trend wpisuje się eYou – europejska platforma społecznościowa, która po przekroczeniu 50 tys. rejestracji przed premierą otworzyła się dla wszystkich.
Platforma eYou, rozwijana w Bukareszcie, jest już dostępna globalnie na urządzeniach z systemami iOS i Android. Twórcy przedstawiają projekt jako niezależną i apolityczną alternatywę dla największych serwisów społecznościowych.
Główna obietnica eYou opiera się na trzech filarach: większej przejrzystości, kontroli użytkownika nad treściami oraz ograniczaniu dezinformacji. Jednym z najważniejszych elementów platformy ma być wbudowane sprawdzanie faktów bezpośrednio w kanale treści.
eYou chce w ten sposób ograniczać wpływ fake newsów i fałszywych informacji, które w ostatnich latach stały się jednym z największych problemów mediów społecznościowych.
Platforma stawia również na możliwość zmiany ustawień algorytmu. Użytkownicy mają mieć większy wpływ na to, jakie treści widzą i w jaki sposób są one im rekomendowane. To istotna różnica wobec tradycyjnych serwisów, w których sposób działania algorytmów pozostaje dla większości osób niejasny.
Nowa platforma społecznościowa
Zainteresowanie eYou było widoczne już na etapie listy oczekujących. Przed oficjalnym uruchomieniem platformy zapisało się 50 tys. osób. Najwięcej pierwszych użytkowników pochodziło z Rumunii, jednak drugim największym rynkiem okazały się Stany Zjednoczone, które odpowiadały za 19 proc. bazy użytkowników. Kolejne miejsce zajęła Szwecja.
Badanie przeprowadzone przez eYou wśród użytkowników mediów społecznościowych pokazuje skalę problemu. 89 proc. respondentów przyznało, że spotyka się w social mediach z fake newsami lub dezinformacją, a 77 proc. czuje się manipulowanych treściami wyświetlanymi online.
Niepokój budzi również wpływ algorytmów na debatę publiczną. 93 proc. badanych uważa, że algorytmy zamykają użytkowników w bańkach informacyjnych, pokazując im głównie treści zgodne z ich dotychczasowymi poglądami. 97 proc. respondentów stwierdziło, że obecne platformy nie traktują prawdy i rzetelności jako priorytetu.
Wejście eYou na rynek pokazuje, że rośnie zapotrzebowanie na media społecznościowe oparte na większej przejrzystości i odpowiedzialności. Platforma chce przyciągnąć osoby zmęczone toksyczną dyskusją, niejasnymi algorytmami, agresywną walką o uwagę i brakiem kontroli nad własnym kanałem treści.








