Masowe eksmisje w Irlandii - skala problemu poraża

Rynek najmu w Irlandii ponownie znalazł się w centrum uwagi. Odnotowano wyraźny wzrost wypowiedzeń, a nowe dane pokazują, że sytuacja lokatorów staje się coraz bardziej napięta.

Rynek najmu w Irlandii ponownie znalazł się w centrum uwagi. Najnowsze dane pokazują, że w ostatnim czasie znacząco wzrosła liczba wypowiedzeń najmu. Dzieje się to w czasie, gdy tysiące osób wciąż zmagają się z problemem dostępności mieszkań i rosnącym ryzykiem utraty dachu nad głową.

Wypowiedzenie najmu w Irlandii

Dane Residential Tenancies Board pokazują, że w czwartym kwartale 2025 roku liczba wypowiedzeń najmu wzrosła o 41 proc. w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej. Łącznie odnotowano 5 207 takich przypadków, co stało się jednym z najmocniejszych sygnałów pogarszającej się sytuacji na rynku wynajmu.

Największa część tych wypowiedzeń była związana z decyzją właścicieli o sprzedaży nieruchomości. Taki powód stanowił ponad 60 proc. wszystkich zgłoszonych przypadków. To pokazuje, że wielu prywatnych landlordów nadal rozważa wyjście z rynku, co dodatkowo ogranicza i tak już napiętą podaż mieszkań na wynajem.

W ujęciu kwartalnym skala problemu była nieco mniej gwałtowna, ponieważ w porównaniu z trzecim kwartałem 2025 roku liczba wypowiedzeń spadła nieznacznie. Nie zmienia to jednak faktu, że rok do roku presja na najemców wyraźnie wzrosła.

Wzrost liczby wypowiedzeń związanych ze sprzedażą nieruchomości pokazuje, jak krucha pozostaje sytuacja wielu rodzin i osób wynajmujących mieszkania w Irlandii. Dla lokatorów taka decyzja właściciela bardzo często oznacza konieczność szybkiego szukania nowego lokum w warunkach wysokich cen, niskiej dostępności i ogromnej konkurencji.

To właśnie ten element budzi największy niepokój, ponieważ w praktyce nawet osoby regularnie opłacające czynsz i wywiązujące się z umowy mogą z dnia na dzień znaleźć się w trudnym położeniu mieszkaniowym.

Wynajem nieruchomości w Irlandii

Pomimo wzrostu liczby wypowiedzeń najmu, irlandzki sektor prywatnego najmu odnotował dalszy wzrost liczby zarejestrowanych umów. W czwartym kwartale 2025 roku ich liczba wyniosła 243 598, co oznacza wzrost o 1,1 proc. w ujęciu rocznym. Był to jednocześnie najwyższy poziom odnotowany od początku obecnej serii danych, prowadzonej od drugiego kwartału 2023 roku.

Choć wskaźnik ten może sugerować względną stabilność rynku, szczegółowe dane wskazują na postępującą zmianę jego struktury. Systematycznie rośnie udział dużych właścicieli, posiadających ponad 100 lokali na wynajem. Trend ten utrzymuje się od wielu kwartałów i potwierdza, że irlandzki rynek najmu coraz wyraźniej koncentruje się wokół większych podmiotów, podczas gdy znaczenie mniejszych, prywatnych landlordów stopniowo się zmniejsza.

Zmiana układu sił na rynku może mieć długofalowe konsekwencje. Z jednej strony większe podmioty są często lepiej zorganizowane i bardziej przewidywalne. Z drugiej jednak strony odpływ prywatnych landlordów ogranicza elastyczność rynku i może jeszcze bardziej zawężać wybór dostępnych mieszkań, szczególnie poza największymi miastami.

Czynsze w Irlandii

Niepokojące pozostają także dane dotyczące stawek najmu. W trzecim kwartale 2025 roku średnie czynsze dla nowych umów wzrosły o 5,4 proc. rok do roku, a dla już istniejących najmów o 4,6 proc.

Średni czynsz dla nowych najmów wyniósł 1 776 euro miesięcznie, natomiast dla dotychczasowych umów 1 494 euro. To pokazuje, że wejście na rynek najmu jest coraz trudniejsze, a różnica między starszymi i nowymi kontraktami nadal pozostaje bardzo wyraźna.

Najmocniej rosnące koszty odczuwają osoby, które dopiero szukają mieszkania. Dla wielu rodzin, studentów czy pracowników przyjeżdżających do Irlandii oznacza to konieczność zaakceptowania bardzo wysokich cen już na starcie. W praktyce przekłada się to na coraz większe obciążenie domowych budżetów i rosnące trudności z odkładaniem pieniędzy lub utrzymaniem stabilności finansowej.

Kryzys mieszkaniowy w Irlandii

Rosnące problemy na rynku widać także w statystykach dotyczących sporów i egzekwowania przepisów. W 2025 roku liczba spraw kierowanych do rozstrzygania wzrosła o 26 proc., a większość zgłoszeń pochodziła od najemców. To sygnał, że coraz więcej osób szuka formalnej pomocy w konfliktach związanych z najmem.

Jeszcze mocniej wzrosła liczba dochodzeń dotyczących naruszeń prawa najmu. W porównaniu z 2024 rokiem odnotowano wzrost aż o 125 proc., a łączna liczba takich postępowań osiągnęła 280. Dodatkowo RTB wydało blisko 1 000 zawiadomień wobec właścicieli, którzy nie dopełnili obowiązku rejestracji najmu. W całym 2025 roku liczba takich zawiadomień przekroczyła 7 000.

Opublikowane dane wywołały mocną reakcję opozycji, która uznała wzrost liczby wypowiedzeń za dowód pogłębiającego się kryzysu mieszkaniowego. W centrum debaty znalazł się postulat zakazu eksmisji bez winy najemcy oraz większej ochrony lokatorów zagrożonych utratą mieszkania.

Politycy opozycyjni alarmują, że rosnąca liczba wypowiedzeń, wysokie czynsze i ograniczona liczba dostępnych lokali mogą prowadzić do dalszego wzrostu bezdomności. Wskazują także, że opisywane dane dotyczą okresu jeszcze sprzed wejścia w życie nowych reform najmu, które zaczęły obowiązywać 1 marca 2026 roku. Ich zdaniem prawdziwe skutki zmian mogą być widoczne dopiero w kolejnych miesiącach.