Czwarta fala w Irlandii - czy jest się czego bać?

Wicepremier przedstawił swój punkt widzenia dotyczący czwartej fali Covid-19 w Irlandii.

Wicepremier Leo Varadkar, który był Ministrem Zdrowia w latach 2014-2016, wypowiedział się na temat czwartej fali Covid-19 w Irlandii.

Czwarta fala

Jego zdaniem należy „unikać popadania w spiralę strachu”, a fala spowodowana wariantem Delta będzie „inna niż inne fale”.

Były premier uważa, że 1.000 lub 2.000 przypadków dziennie (jak przewiduje NPHET) na tym etapie pandemii to nie to samo, co na etapie, na którym Irlandia była na początku tego roku.

Varadkar twierdzi też, iż związek między zakażeniami a hospitalizacją został znacznie osłabiony z powodu wdrożenia szczepionek. A nawet gdyby liczba pacjentów na OIT potroiła się, to nadal będzie to poniżej 50 osób.

Liczba nowych przypadków

Tymczasem prof. Sam McConkey z Royal College of Surgeons in Ireland ostrzegł, że dzienna liczba nowych przypadków „zdecydowanie” wzrośnie do 1.000 w ciągu trzech do sześciu tygodni.

Ekspert ds. zdrowia twierdzi jednak, że czwarta fala „nie powinna być tak traumatyczna”, ponieważ obejmie zdrowych, młodych ludzi, a to nie wiąże się z dużą liczbą hospitalizacji, pobytem na OIT czy zgonem.

Prof. McConkey uważa też, że Irlandia oprze się czwartej fali, ponieważ wysoki jest poziom wyszczepialności wśród osób starszych i schorowanych. A ta grupa jest najbardziej narażona na ciężki przebieg choroby i zgon.

Chociaż prof. McConkey spodziewa się znacznego wzrostu liczby przypadków w nadchodzących tygodniach, nie przewiduje scenariusza, w którym irlandzka służba zdrowia znajdzie się pod silną presją, jak to miało miejsce wcześniej.